1000+ zadowolonych osób
Doświadcz transformującej mocy świadomego oddechu podczas darmowej sesji online.
Naucz się technik, które pomogą Ci zredukować stres, odzyskać równowagę i poczuć głębsze połączenie ze sobą.
Zrób pierwszy krok ku lepszemu samopoczuciu – zapisz się już dziś!
Zamykamy listę zapisów dzień przed sesją, w sobotę o północy!
Upewnij się, że wyślesz zgłoszenie i zaakceptujesz formularz (następny krok po zapisie).
Sesja nie jest nagrywana.
Zapisz datę!
27 kwietnia, godz. 18:00
Sesja oddechu 9D online to prowadzone przez eksperta spotkanie, które pozwoli Ci odkryć transformującą moc świadomego oddechu w zaciszu Twojego domu. Wykorzystując sprawdzone techniki, takie jak świadome oddychanie, oddech 9D, prowadzona medytacja czy praca z energią, sesja pomaga Ci uspokoić umysł, uwolnić nagromadzone emocje i odzyskać wewnętrzną równowagę. To doskonała okazja, by głębiej połączyć się z własnym ciałem i emocjami, niezależnie od tego, czy jesteś początkującym, czy zaawansowanym praktykiem.
Podczas spotkania online prowadzony będziesz krok po kroku przez techniki oddechowe i proste ćwiczenia. Wszystko odbywa się w spokojnej, wspierającej atmosferze, gdzie możesz w pełni skupić się na swoim doświadczeniu.
Nie czekaj – pozwól sobie na chwilę wytchnienia i wewnętrznej harmonii. Dołącz do sesji i odkryj, jak oddech może zmienić Twoje życie!
Wow! Podchodzilem z dystansem do tej sesji, nie przepadam za medytacjami opierającymi się na oddechu kontrolowanym… Co za emocje! Po sesji całe ciało mi wibrowało! Jestem pod ogromnym wrażeniem.
Prowadzący zrobił świetną robotę, ma bardzo przyjemny głos, a kierunek i sposób, w jaki nas poprowadził, idealnie otworzyły przestrzeń do pracy.
Intensywny oddech pozwolił mi to dotrzeć do obszarów, do których nie miałem dostępu, uwolniłem mnóstwo emocji i zobaczyłem bardzo konkretne rzeczy, których wcześniej nie rozumiałem (dotyczących relacji, jakie tworzę z innymi ludźmi).
Potężne narzędzie. Zdecydowanie polecam każdemu.
Poddałam się sesji, sądząc, że dam radę przejść ją „niezauważalnie” dla mnie i trudnych emocji, które bardzo skutecznie staram się od dłuższego czasu ukryć za zasłoną ładnej pogody i uśmiechu, ale jednak…. tym razem nie poradziłam sobie tak dobrze, jak zazwyczaj i chociaż bardzo chciałam powstrzymać bolesne wspomnienie i niewypowiedziane na głos słowa, które palą do żywego, nie udało mi się. Poczułam głęboki bunt, złość i żal, na które nie pozwalałam sobie od dawna. Okręciłam kran, z którego na razie kapią tylko krople, ale to jest dużo, kiedy ktoś nie pił od bardzo wielu dni.
Osoba Prowadząca dała mi poczucie bezpieczeństwa i zaopiekowania. Myślę, że wzbudzone w ten sposób zaufanie w dużej mierze pozwoliło mi dotrwać do końca sesji.
Dziękuję Danielu
Uczucie jakie towarzyszy podczas uwolnienia emocji jest ciężkie do opisania. Podczas sesji oddechowej w człowieku pojawia się pełen wachlarz emocji jakie w sobie nosi a nie jest ich świadomy. Następnie podczas krzyku jest to wszystko wyrzucane. Nie potrafię znaleźć odpowiedniego słowa które by wystarczająco opisywało ten stan jaki następuje później. Tego trzeba po prostu doświadczyć.
Podczas sesji czułam mrowienie nóg i rąk, oczywiście Jul płacz, był krzyk, ale jeszcze nie czuję żeby to był taki krzyk uwolnienia – ja chyba wciąż nie umiem krzyczeć. A szkoda bo czuję, że przydałby mi się taki krzyk-wrzask. Czy potem czułam się lekko? niezupełnie. Myślę, że może potrzebuję więcej sesji. Ale i tak jestem pod wrażeniem
Najkrócej: Nie ma się czego bać i warto :). Momentami faktycznie trudny i niekomfortowy, ale wart wysiłku, mocny, oczyszczający i uwalniający proces. Duża wdzięczność. Dziękuję. Btw. to niesamowite co się dzieje z ciałem. Wszystko super wytłumaczone, więc wiedziałam czego się spodziewać i czułam się bezpiecznie. Zabrakło mi wytłumaczenia co robić tuż po sesji, jak spędzić resztę wieczoru (czy są jakieś wskazania i przeciwwskazania) I też po informacji, że integracja jest najważniejsza w tym procesie i trwa 7 dni, informowanie, że jest płatna, jest nie ok. Zaufałam, a mam poczucie, że haczyk marketingowy był ważniejszy od doprowadzenia kogoś do końca drogi. (chyba, że czegoś nie zrozumiałam i wszyscy maila z procesem integracji dostaną). Chcę na spokojnie poczytać o kodzie wolności. Nie wiem co to jest.
Jedyna prośba techniczna, to więcej przestrzeni/czasu na zdania do powtórzenia przez uczestników na głos, nasze odpowiedzi na zadane pytania, czy w wykładzie na zdania do napisania.
Wielkie dzięki raz jeszcze!
Choć trochę się krępuję opisywać swoje doświadczenie – bo trudno ubrać je w słowa i nie wiem, jak zostanie odebrane – czuję, że może ono być dla kogoś wskazówką albo otuchą, więc postanowiłam się nim podzielić.
To był mój pierwszy udział w takiej sesji oddechowej. Już na początku pojawiły się lekkie zawroty głowy – nigdy wcześniej nie oddychałam w ten sposób, zawsze był to oddech przeponowy. Po chwili poczułam delikatne drętwienie stóp i zrobiło mi się bardzo zimno.
Przełom nastąpił po tzw. „okrzyku” – kiedy stłumionym głosem, ze łzami, wyrzuciłam z siebie żal, smutek i wszystko to, co gdzieś we mnie zalegało. Nagle zrobiło mi się bardzo gorąco. Wtedy pojawił się obraz – trudno powiedzieć, czy przed oczami, czy raczej w podświadomości – kolorowa kula, jak balon o intensywnych barwach, a ja byłam jakby w jego środku.
Zobaczyłam bliskie mi osoby: moje dzieci, mamę, przyjaciół, nawet psa. Poczułam ogromną miłość, wdzięczność i zaopiekowanie. Miałam wrażenie, że ta miłość wypełnia cały ten „balon” i że mogę się nią dzielić bez końca – rozdawać ją, a ona wciąż się odnawia.
Potem pojawiły się osoby, które już odeszły – mój tata, brat, babcie, przyjaciele. Towarzyszyło mi poczucie siły i opieki, jakby zapewnienie, że nie jestem sama i nigdy nie byłam. Następnie przyszli byli partnerzy – ci, których ja zostawiłam i ci, którzy odeszli ode mnie. Wtedy naturalnie pojawiła się we mnie praktyka Ho’oponopono – w myślach wypowiadałam słowa przebaczenia i wdzięczności, jakby domykając przeszłość i robiąc miejsce na nowy rozdział.
W pewnym momencie poczułam, że nadchodzi chwila pożegnania – że mogę już iść dalej. Pożegnałam się i jakby wyszłam z tej kolorowej przestrzeni, nie oglądając się za siebie, choć towarzyszyła mi nuta wzruszenia.
Na koniec pojawił się głęboki, trudny do opisania spokój. Widziałam coś na kształt lasu albo pawiego ogona – obrazy pełne harmonii. Czułam ogromną ulgę, radość i ciszę w sercu.
Z całego serca dziękuję za tę sesję. Mam poczucie, że bardzo jej potrzebowałam. Coś się domknęło, coś się oczyściło. Teraz czuję gotowość, by dzielić się miłością – z nadzieją, że to początek nowego, pięknego etapu.
To była wyjątkowa podróż wśród niesamowitych kolorów i obrazów. Z wdzięcznością za tę energię przebudzenia jestem pewna, że wkroczyłam na właściwą drogę. Dziękuję ❤️
Bardzo mi sie podoba mega relaksujące przeżycie, czytając opinie ciesze sie ze nie tylko ja usypiam.
Piękna sesja, uwalniające oddechy, dużo odczuć z ciała. Dobre samopoczucie po! Polecam!
Poczułam się cudownie i lekko, mega przeżycie
Podczas sesji poczułam ogromne pieczenie pięt (widocznie tam miałam ogromne blokady) takie samo pieczenie jak w pracy. Czuję teraz ogromną lekkość po sesji, Dziękuję ❤️
Przypadkowo trafiłam na aktywację przebudzenie. Tego się nie da opisać słowami, to trzeba przeżyć. Z całego serducha polecam.
Taka aplikacja w telefonie to dla mnie wspaniałe narzędzie, wygoda i duży komfort. Wszystko w jednym miejscu:) Jest bardzo intuicyjna i latwo z niej korzystać. Sięgam do niej, kiedy mam taką potrzebę. Sesje są niezwykle uświadamiające, a medytacje najlepsze, jakie kiedykolwiek słyszałam (a przez ostatnie lata słuchałam ich naprawdę wielu).
Najważniejsze jest to, że mogę do nich wracać w każdej chwili, żeby przepracować trudny temat, wyregulować emocje albo po prostu zacząć dzień z dobrym nastrojem i energią do działania.
Z całego serca polecam❤️ i dziękuję
Wspaniała aplikacja, medytacje i sesje pomagają odnaleźć siebie, odetchnąć. Od strony technicznej najwyższa jakość dźwięku.
Oddychaj Aplikacja towarzyszy mi codziennie. Oddychanie pomogło mi wyregulować mój układ nerwowy i uwolnić kilka emocji. Appka ta nauczyła mnie też systematycznosci 🙂 w dążeniu do spełnienia moich marzeń – intencji. Dłos Daniela uspokaja i wycisza, z wdzięcznością Renata
Dla mnie codzienne medytacje w Oddychaj to już stały punkt dnia. Warto korzystać z tej aplikacji, jeśli chcesz ukoić własne emocje i znaleźć lepszy kontakt z samą sobą. Jestem bardzo wdzięczna za tę podróż i z całego serca polecam wszystkim.
Rozpoczęłam piękną podróż w poszukiwaniu wolności. Znalazłam siebie. Nie jestem tym kim byłam, jestem w drodze i wiem, że sobie poradzę. Jestem wdzięczna za możliwość bycia w tej podróży. Nic lepszego nie mogło mi się przydarzyć! DZIEKUJĘ
Dla mnie jedna z ważniejszych sesji. Podczas wcześniejszych często na początku zasypiałam a podczas tej wyjątkowo nie. Bardzo emocjonalna z płaczem i długim krzykiem. Poruszyła we mnie wszystkie struny, które od dawna na to czekały:) Dziękuję Daniel. Jestem bardzo wdzięczna za tę sesję.
Piękne odkrycie siebie
Super sprawa, w końcu coś mogłam zrobić tylko dla siebie.
Czuję się lepiej. To działa. Uświadomiłam sobie wiele tematów…
Proces wspaniały, wyzwalający, pełen uwalniających emocji. Medytacje niezapomniane. Uczę się nadal bezgranicznej miłości, a to jest często trudne. Mam nadzieję, że to dopiero początek mojej drogi ku wolności.
Bardzo pozytywne, dużo informacji zebranych w jedną całośc
Mam bardzo pozytywne wrażenia ,”dobry zakwas na chleb”
Proces pokazał mi, że są ludzie którzy myślą i czują jak ja i utwierdził w przekonaniu którą drogą mam dalej podążać.
zatrzymanie nad swoim zyciem, zauwazenie siebie.
Pozwolił mi zatrzymać się przy sobie na dłużej i zajrzeć w głąb siebie.
To była piękna przygoda 🙂
Kod Wolności to proces, który pozwolił mi poznać lepszą Ja. Pozwolił mi odkryć na nowo zdeptane poczucie własnej wartości, wrażliwości i duchowości.
Piękny,praktyczny a przez to bardzo transformujący proces
Podobał mi się.
Myślę, że to było cudowne doświadczenie, na dodatek grupowe, więc zwielokrotnione
Proces byl bardzo piekny ,duchowy ,pomocniczy
Nie jestem systematyczna nacodzień a tu zmobilizowałam się przez prawie cały proces. z lekkim opóźnieniem bo nie byłam w czwartki tylko w niedziele. medytacje dla mnie po raz kolejny wielkie odkrycie. wizja i wizja poza wizją bardzo fajnie uczucia. Róża która pieknie działa jak bardzo sie chce. Widać ze mozna wszystko zrobić ze soba i z enegia ale trzeba pracować. Bardzo fajnie otwiera oczy.
Tylko i wyłącznie dobre, ale z powodu zajmowania się niemowlakiem nie byłam w stanie zaangażować się w proces tak bardzo jakbym chciała.
Proces Kod Wolności przywrócił mnie we „właściwe miejsce”. Swoją przygodę z samorozwojem rozpoczęłam 10 lat temu i pamiętam, że było mi wtedy ze sobą i ze światem bardzo dobrze. W ostatnich latach pod wpływem różnych zawirowań życiowych oddaliłam się od siebie a proces i Ty Danielu pomogliście mi z powrotem do siebie powrócić. Zapewne tak miało być, że mój Mistrz znowu się pojawił, ponieważ Ja byłam na to gotowa. Pełna wdzięczności dziękuję.
W siedem tygodni zadział się „Cud”
Proces otworzył mnie na uważność, mam w sobie więcej spokoju, wyrabiam nawyki, ale prysznica nie daje rady(muszę nad tym popracować 😁) Wydaje mi się, że otworzyłam się na akceptację, która daj mi poczucie bezpieczeństwa.
Uwielbiam kod wolnosci. Chcialm poznac techniki uwalnia Hawkinsa o ktorych juz kiedys mowiles u Gosi, ale podczas tego procesu pokazels holistyczne podejscie do tematu co czyni ten proces bardziej wyjatkowym niz sie spodziewalam. Mysle ze pomysl z integracja wielu narzedzi pozwoli uczestnikom osiagac lepsze rezultaty i szybciej przeskakiwac na wyzsze poziomy swiadomosci.
Proces bardzo wartościowy, dużo wiedzy, piękne medytacje.
Cały proces był bardzo rzeczowy, jasno i wyraznie byly przedstawiane prace domowe, na spotkaniach wszytko fajne tłumaczone, medytacje super
Jestem zachwycona projektem
Moje wrażenia są bardzo pozytywne i dużo skorzystałam, choć niestety z powodu chorób swoich i dzieci nie uczestniczyłam w całym procesie tak jak planowałam. Jest to dla mnie jednak duży krok, który wykonałam wraz z innymi zmianami na lepsze w swoim życiu i za to jestem ogromnie wdzięczna.
To był piękny proces choć trudny dla mnie ale niesamowite wrażenia i energia grupy cudowna,medytacje przepiękne nigdy takich nie doświadczyłam .
Danielu jesteś darem. To, że trafiłam na ten proces i mogłam być jego częścią to najpiękniejsze co mogło się zdarzyć. Ogromnie jestem Ci wdzięczna za to, że oodałeś nam swój czas i kawałek siebie, a przy okazji mogliśmy razem z innymi wpłacającymi poczynić dobro dla dzieciaków i psiaków. Życie jest cudem, a bycie w procesie uwalniania wolności jest doświadczaniem tego cudu w każdej chwili naszego życia. Dziękuję!
To była piękna głęboką i wymagającą podróż
Proces stawiający na nogi i bardzo konkretny
Przez 7 tygodni byla piekna podroz, wszystko nowe, ciekawe, cudowna droga duchowosci.
Bardzo dziękuję za możliwość udziału w Kodzie Wolności. Moje wrażenia jest bardzo pozytywnie
Jestem pod wrażeniem, kontynuuje nadal, u mnie proces trwał powoli i dopiero po zauważyłam zmiany w moim życiu… Początek nowej drogi …
Dla mnie to totalna nowość, zwłaszcza medytacje.
Zaskoczenie, jak można zmienić jakość życia przez kilka spotkań, medytację i wykonywane prace domowe
Przede wszystkim bardzo dziękuję Daniel za tę przestrzeń i poświęcony czas!!!
Niesamowite warsztaty, może czasami było dla mnie trochę za dużo informacji na wieczór, ale w ciągu 2 dni jeszcze odtwarzałam sobie live i na spokojnie robiłam notatki, aktywacje itd. Jestem po dość trudnych sytuacjach w życiu śmierć mamy i brata w ciągu 3 miesięcy, Próbowałam sobie sama poradzić ze wszystkim i szukałam pomocnej dłoni w Kafkach, któregoś dnia taka się pojawiła. Bardzo dziękuję i czekam na dalszy ciąg!
Bardzo bardzo pozytywne, mimo że nie dałam rady skończyć.
Bardzo interesujacy jak dla mnie za szybko. Uwielbiam medytacje 🙂
Nigdy nie uczestniczyłam w takiej sesji i nie miałam pojęcia jak to będzie wyglądało ,dla mnie to niesamowite co dzieje się z ciałem i umysłem ,ciało zareagowało mrowieniem i dłonie kraba ,czoło jakby sztywne po którym płynął pot ,ogólnie było mi bardzo gorąco ,z oczu spływały łzy ,w drugiej części dopiero oddech mi się ustabilizował przyzwyczaił do tempa którym oddychałam .Po sesji kiedy już wszystko się uspokoiło poczułam lekkość w sobie ,w nocy obudził mnie potworny ból głowy i miałam podwyższone ciśnienie ,rano na szyi miałam zaczerwienienie na całości jakbym uczulenia dostała ,do dzisiaj jest to jeszcze widoczne ,niesamowite doświadczenie ,dziękuję za możliwość doświadczenia i liczę na to że przyniesie to pożądany skutek
Bardzo się cieszę że wzięłam udział. Zatrzymanie się każdego dnia i zadtanowienie nad sobą.
Było pięknie 😊 działy się naprawdę cuda ❤️ manifestowałam nowa pracę i dostałam taką propozycję która się nie spodziewałam. Byłam uważna czytałam znaki… nauczyłam się dużo dobrego. Chciałam podziękować za to wszystko bo dzięki temu przebudziłam się, zauważyłam że można żyć inaczej. Codzienność nie jest wyczekiwaniem na wieczór tylko stała się wdzięcznością, nawet jeśli zdarzy się trudny dzień to pozwalam na to siebie. Nie wypieram już negatywnych uczuć. Stawiam róże 🌹 staram się aby zła energia innych nie wnikała do mojego pola energetycznego. Znów obudziła się we mnie wiara w ludzi, zaczęłam przyciągać do siebie osoby które też jak ja Duchowo się rozwijają. Jest naprawdę pięknie świat który nie znałam stał się moim światem. Cały czas się rozwijam nie poprzestałam nie zatrzymuje się. Dziękuję Dziękuję Dziękuję 🙏
Bardzo ciekawe tematy z zakresu duchowości i pracy nad soba
Ostatnie 2 tyg procesu robiłam na raty, małe dziecko w domu 🙂 Na czas usłyszałam „przyczyną porażki jest rezygnacja” i zostałam
Wdzięczność. Kocham życie, uwielbiam więc się uczyć, obserwować, rozwijać, rozumieć więcej, widzieć szerzej – tym razem miałam szansę jeszcze bardziej poukładania myśli i jak już pisałam Gosi w mail’u dotyczącym mojego Przebudzenia, inżynieryjne tłumaczenie baaardzo mi odpowiada 🙂
Jestem bardzo zadowolona i czuję wdzięczność 🙂
Proces był/jest ciekawy. Zawsze interesowałem się sferą duchowości i wybierałem z różnych metod różne rzeczy które mnie interesowały. Proces nakierowuje w odpowiednim kierunku i pozwala znaleźć odpowiednią (tą jedyną) drogę na dalsze życie ale już w nowych, sprzyjających realiach.
Mobilizuje do rozwoju w myśl zasady „w kupie raźniej”.
Cieszę się ,że brałam w nim udział 😀 piękny ,wartościowy 👌
Zaskakujący. Praca nad sobą jest najtrudniejsza
Dziękuję z całego serca.Niesamowite doświadczenie!
Witam ,obecnie jakieś 3 godz po sesji czuje się bardzo dobrze jakaś taka spokojniejsza.
W czasie sesji występowało u mnie mrowienie na całym ciele ,mocne spięcie tak jakbym była zamknięta w czymś ciasnym. Jeśli chodzi o krzyki to były oba ,bardzo fajne doświadczenie. Różnica między pierwszym a drugim była taka że pierwszy krzk był taki jakby na raty a drugi to jeden długi krzyk. Pojawił się też płacz.
Ogólne bardzo cieszę się że się zdecydowałm i nie przerwałam sesji. Mam nadzieję że teraz będzie już dobrze że nie będą ciągle wracać wspomnienia z przed czterech lat od których trudno się uwolnić. U mnie było to zakończenie małżeństwa po 21 latach oczywiście że zdradą a do tego dwa miesiące po ty jak straciłam ciążę. Pozdrawiam i dziękuję bardzo.
Świetnie i rzeczowo przekazane cudowne narzędzia do pracy nad sobą. Jestem zachwycona, że mogłam w nim uczestniczyć. Daniel jestes wspaniałym człowiekiem i nigdy tego nie zapomnę. Juz nigdy się nie opuszczę!
To było niezwykłe doświadczenie.. pojawiło się drżenie, które przechodziło od głowy, a zatrzymało się na wysokości brzucha, łzy lały się strumieniami. Dziękuję 🤗
Sesja uwolnienia linii przodków to było jedno z najbardziej poruszających doświadczeń, najgłębsza sesja oddechowa z dotychczasowych.
Podczas sesji poczułam obecność przodków, ich serca skupiły się wokół ogniska. Najmocniejszym momentem było oczyszczające spotkanie z moim ojcem – pełne czułości i wybaczenia.
Podczas sesji mocna również była reakcja mojego ciała – łzy, drętwienie, mrowienie.
Po sesji poczułam ulgę, spokój, jakbym zrzuciła z siebie ciężar, który nawarstwiał się przez pokolenia.
Jestem ogromnie wdzięczna, że mogłam odbyć tę podróż. Dziękuję
Piękna, kojąca podróż w głąb. Rozpuszczenie napięcia przez łagodne „falowanie” oddechem. Spokój i wyciszenie. Ta sesja to mój faworyt! Jestem ogromnie wdzięczna! Dziękuję 🙂
Lekka i antystresowa Sesja 9D – stres i lęk.
W tej sesji czułam rozluźnienie i poprawę swego samopoczucia.
Poznane techniki oddechowe, zostaną już w moim codziennym menu, bo wzmacniają relację z samą sobą. Praktykuje już 2 tygodnie, a moja samoświadomość wzrasta. Zachodzi zmiana perspektywy postrzegania siebie i świata. Moje poczucie bezpieczeństwa poziomuje wyżej, tak jak i odpowiedzialność za siebie. Opanowanie tak potrzebne w codzienności, uzyskuję poprzez oddech. Dziękuję że, jestem tu i za Breathwork, wspaniałe narzędzie do uzdrowienia. Danielu dziękuję że, JESTEŚ.
Dobre narzędzie do sprawdzenia czy i jakie jeszcze przekonanie ma nad nami moc. Pracuję z przekonaniami od wielu lat i jeszcze okazało się że coś tam jest. Cudownie że z 2-gim krzykiem był już śmiech . Umysł odkrł już falsz przekonania . Dziękuję
Po raz drugi uczestniczyłam w sesji. Za każdym razem zupełnie inne doświadczenia. Za pierwszym razem skonfrontowałam się ze swoją dawną traumą, wybaczyłam bliskiej mi osobie, wykrzyczałam swój żal. Za drugim razem miałam zdecydowanie więcej sygnałów z ciała, sparaliżowało, zmrowiło mi górną część ciała dłonie, splot słoneczny najbardziej. Byłam przerażona ale oddech pozwolił mi przez to przejść. Próbowałam krzyczeć ale krzyk był niemy. Nie wiem co to oznacza? Poczułam, że wybaczyłam sobie, na koniec jakbym się na nowo witała ze sobą, dziwne ale wyjątkowe uczucie. Odruchowo zaczęłam gładzić swoją twarz jakbym się witała z długo niewidzianą osobą. Coś niesamowitego… Dziękuję za możliwość udziału w tych sesjach. Bardzo ❤️
Bardzo ze mną wszystko rezonuje. Przystępnie przekazana wiedza. Energia grupy niesamowita!
To moje pierwsze spotkanie z medytacją, odkrywaniem siebie, pracą nad swoją duchowością. Wszystko było dla mnie nowe i ciekawe. Wiele rzeczy jeszcze nie wiem, wielu nie rozumiem. Mimo to bardzo pozytywnie odebrałam ten czas.
Dziękuję Danielu za poprowadzenie tego procesu, dziękuję sobie, że wzięłam w nim udział i wytrwałam do końca. Przeszłam wszystkie jego etapy, zimne prysznice dałam radę tylko częściowo 🙁
Jestem w nieskończonym zachwycie
nie wiedziałam czego się spodziewać ale takiego procesu się nie spodziewałam
Tego co stało się ze mną jak głęboko mnie to momentami dotykało ile mi uświadomiło ale tez uwolniło …dostałam narzędzie dzięki któremu jest i będzie mi łatwiej w życiu
dziękuje i jestem wdzięczna 🙂
Wspaniała przygoda
to był cudowny czas, ukierunkowujący i wspomagający, dzięki Tobue
Niesamowity spokój i wiara w lepsze jutro!!!
Cieszę się że mnie to spotkało.
Zachwyt
Zamieniłam swoje poranne rytuały na te od ciebie pisanie dziennika zostawiam bardzo cenna rzecz dużo układa w głowie. Przyznaję że porannych pryszniców nie robiłam to nie jest jeszcze mój czas . A resztę zadań mniej regularnie i nie codziennie ale starałam się robic
Bardzo dobre chidz uważam że powinien trwać dłużej jak dla mnie szybkie tempo.
Czuje ze moja duchowość wzrosła, jestem wdzięczna za lekcje i proces uwalniania
Niesamowite doświadczenie.Z miłością i wdzięcznością z całego serca dziękuję
Miałam zdrętwiałe nogi, tułów, ręce i szczękę! Po wszystkim miałam sztywne nogi więc musiałam ostrożnie wstawać żeby pójść. Puścilo bo łzy się pojawiły, ALE po chwili rzeczywistość i jakby wróciła stara kolej rzeczy… Oby jednak coś się zaczęło dziać 😉 doświadczenie super, meeega efekty słuchowe, jakby dźwięk przechodził dookoła głowy. Z jednego ucha do drugiego krążył 👍
Dziękuję bardzo, za sesję , było bardzo mocno, jeszcze jestem w procesie i trudno opisać to w słowach , ale otwierają się drzwi które były dla mnie zamknięte, przychodzą odpowiedzi na pytania, to była moja druga sesja , i minęło lżej niż pierwsza, interesujące doświadczenie, polecam wszystkim , którzy są w poszukiwaniu Siebie, co jest bardzo aktualne w tym czasie
Wyzwoliła dużo emocji. Drętwiały mi nogi i ręce , bolała głowa, kręgosłup i nerka. Dziwne skurcze w brzuchu. Wyzwoliła dużo emocji , płakałam , bardzo mocno krzyczałam a na koniec widziałam takie światło jak przy zachodzie słońca. Po zakończeniu sesji ogromne ciepło całego ciała tak jakbym miała gorączkę ale ogromny spokój też. Teraz po kilku godzinach boli mnie głowa ale jestem spokojna bo wiem że ciało też musi odreagować
Dużo wiedzy, szybkie tempo, obszerne partie materiału ale było super. Dużo dała wspólna grupa na FB gdzie mogliśmy dzielić się spostrzeżeniami, trudnościami, wspierać się i pomagać sobie.
To moja druga podróż z oddechem w głąb siebie. Sesja przygotowana profesjonalnie. Myślę, że moja życiowa skorupa w znacznej części została rozkruszona. Moim celem jest życie bez wewnętrznych obciążeń. Wiem, że udział w kolejnych sesjach przybliży mnie do wyznaczonego celu.
W trakcie sesji przedzierałam się przez różne warstwy swojej tożsamości, gdzie zauważyłam trudność w nabraniu powietrza w płuca i oddychaniu pełną piersią. To była wręcz walka o oddech. Starałam się jednak podążać za głosem by wytrwać dyskomfort i ból emocjonalny. Czułam kumulację energii w ciele, szczególnie w dłoniach i jej kierunek przesuwania ku górze, gdzie odnalazłam najwięcej blokad. Przewijały mi się różne obrazy, nie tylko z przeszłości, ale te mentalne, głównie wyobrażenia o sobie. To było mocne doświadczanie siebie samej, bardzo głębokie spotkanie z JA. Pod koniec dotarłam do okresu niemowlęctwa, przywołując w ciele odczucia z tego okresu, jak bycie karmioną, bycie nieskoordynowanym ciałem i odczuwanie niewygody w danej pozycji, potrzebę ruchu w jakikolwiek sposób, by doświadczyć motoryki ciała. Po tym wróciłam do czasu dorosłości i do zatrzymanych emocji w ciele. Udało mi się na bieżąco lokalizować trudne miejsca i pozycją ciała oraz głosem puszczać te zatrzymania. Czułam, że rzeczywiście przeżywam te momenty, których wcześniej nie mogłam przeżyć. Pod koniec miałam poczucie powrotu z dalekiej podróży do przeszłości, do głębi siebie, podczas której wiele się wydarzyło i co dało mi większą pewność siebie, jakbym odwaliła kawał dobrej roboty, zaopiekowała się sobą i nie zagubiła w tym wszystkim, co było przytłaczające. Na pewno to doświadczenie dało mi sporo materiału do integracji. Niesamowita podróż, do której chciałabym wracać częściej, widząc jak daleko prowadzi. Ze spraw technicznych, na pewno warto załatwić potrzeby fizjologiczne wcześniej, u mnie przepona dość mocno napierała na pęcherz i było to rozpraszające w mocnym procesie i w końcu musiałam na czworaka dopełznąć do toalety… 😉
Podsumowując, sesja była dla mnie potężnym narzędziem ukazującym nieuleczone miejsca w ciele emocjonalnym. Pomogła mi połączyć się ze sobą na głębokim poziomie, wysłuchać, wypłakać, wykrzyczeć i ukoić, dając przekonanie, że to co trudne zawsze mija i w końcu będzie dobrze, a ja odzyskam i odbuduję swoją moc.
Podobało mi się i polecam każdemu kto jest gotowy kroczyć drogą uwolnienia. Połączenie kilku skutecznych technik.
pierwszy raz uczestniczyłam z ciekawości i nie wiedziałam co będę odczuwać, podczas oddechów zmęczenie, na początku brak skupienia, ale im dłużej oddech nadchodziły zawroty głowy i napływał spokój i skupienie- ale nie na myślach tylko na odczuwaniu lekkości i brak czystości myśli, jakbym się unosiła w powietrzu lub na wodzie naraz jednocześnie, brak czucia ciężkości ciała, jednak myśl na końcu, że tak chciałabym umierać bez myśli, trosk, teraz jak myślę to dziwne to było, teraz czuję się wyciszona, miałam taką potrzebę, intencja – brak stresów, pracoholizmu, ciągłego myślenia
Dziękuję za to cudowne uczucie wolności…jak zacząłeś prowadzenie,przed pierwszym krzykiem,to zalała mnie fala płaczu,która nie opuszczała mnie do końca,miałam również drętwienia rąk…drugi krzyk był niemy,po prostu nie mogłam wydobyć głosu,a potem przyszła fala płaczu…nie do opisania.Dziękuje za to,że jesteś i za to co robisz dla innych…to wielki Twój dar i łaska dla nas
Pozostałe instrukcje otrzymasz przed sesją.
Zarezerwuj swoje miejsce!
